błędy na weselu i ślubie

Wesele – nie powtórz tych błędów.

Przeglądając różne fora internetowe, głównie te ślubne i weselne plus jakieś kobiece (tam też zawsze ktoś o ślubie i weselu wspomni}, spotkałem się z różnymi problemami z jakimi spotkała się Para Młoda podczas organizowania, oraz trwania samej imprezy. Sporo osób będących gośćmi wyraża swoje, mam nadzieję obiektywne opinie, co im się nie podobało na ślubie, czy też na przyjęciu weselnym. A sam będąc bardzo często na weselach, co prawda obserwując to z innej strony niż goście, czy nowożeńcy, również kilka rzeczy zauważyłem, takich na które nie zwracają uwagi inni, bądź też nie mają szansy zauważyć.

Dlatego postanowiłem zebrać te wszystkie problemy, pomyłki, wytknięte błędy w jednym miejscu, ku przestrodze, dla wszystkich przyszłych Par Młodych.

Na początek trochę o sukniach ślubnych:

  • Panna Młoda miała troszkę za długą suknię i jej dolny brzeg dotykał podłogi. Efekt był taki, że bardzo szybko dół sukni był koloru podłogi. Myślę, że te z nas. które będą miały gorset ze spódnicą muszą na to zwrócić uwagę, bo jeśli spódnica nie jest idealnie dopasowana w pasie, to na pewno w tańcu się troszkę obniży. Suknia powinna być troszkę krótsza niż nam się wydaje, halki się obniżają i efekt jest taki.
  • Bylam na weselu gdzie panna mloda miala za krotka spodnice i bylo widac kolo
  • na kilku weselach panie młode miały odsłonięte plecy i niestety białe ślady po ramiączkach od stroju kąpielowego…troszku „śmiesznie” to wygladało…
  • ostatnio byłam na weselu koleżanki, której ustawicznie opadał gorset os sukni. wyobraźcie sobie jak to komiczna sytuacja, kiedy panna młoda mysli tylko o tym, aby jej krągłości nie wypłyneły;) tak więc nie odchudzać się zbytnio przed ślubem. a na pewno nie po ostatniej przymiarce
  • jeśli planujecie długi welon, dobrze jest też mieć drugi, krótki, widziałam wesele, na którym młoda przez całe wesele miała długi welon albo owinięty wokół ręki, albo podwiązany i podpięty agrafkami. Wyglądało to mało ciekawie, i pewnie jej także nie było w tym wygodnie.
  • BARDZO WAŻNE!!! Jesli goście wręczają wiązankę kwiatów złożoną z lilii to najlepiej niech od razu przejmie ją świadek. Lilie strasznie brudza białą sukienkę swoim ciemnopomarańczowym pyłkiem. Nie da się tego potem ani zetrzeć ani w żaden inny sposób usunąć i skutecznie popsuje Wam to humor.
  • Jak już mowa o kwiatach to pamiętajcie, żeby uważać na farbowaną bibułę przy kwiatach.
  • no to jeszcze jedno a propos brudzenia sukni – uważajcie, gdy będziecie zakładać suknię, a będziecie już po makijażu. Ja mimo że uważałam to i tak lekko ubrudziłam suknię, na szczęście dało się to wytrzeć wilgotną szmatką…

Szczególnie warto zwrócić uwagę na ostatnie punkty bo nic tak nie zespsuje humoru pani młodej jak wpadka z suknią.

Oczywiście nikt nie napisał nic o wpadkach „ubraniowych” pan młodego. To co mi się głównie rzuciło w oczy to chyba 80% mężczyzn ma garnitur z dwa rozmiary za duży. O ściąganiu marynarek przez gości po kilku głębszych nie wspomnę.

  • Panie z salonu sukien powiedziały mi, że ryż sypany na Młodych często pozostawia białe smugi na ciemnych garniturach Panów Młodych. Kiepsko to wygląda, zwłaszcza jak Młodzi prosto spod kościoła jadą do fotografa
  • Nie przepadam za ryzem, bo nie raz widzialam jak pozostawal we wlosach i nawet na rzesach
  • A ryż żeby nie brudził trzeba wcześniej dobrze opłukać. Tylko jak to gościom powiedzieć?
  • Byłam na ślubie, gdzie młoda dziewczyna (koleżanka, siostra, kuzynka młodych?) rozdawała oczekującym na wyjście młodej pary papierowe rożki z ryżem w środku.

Może to jest pomysł, aby ktoś bliski przygotował ryż do sypania ? Może być wcześniej przepłukany, żeby nie brudził ubrań.

Troszkę o kelnerach, kamerzystach, fotografach i muzykach:

  • Na weselu mojej koleżanki kamerzystą (amatorem) był jej wujek. Po jakimś czasie wujek się źle poczuł i poszedł się położyć. Kamerę w swoje ręce wziął jego syn i zamiast filmować państwa młodych i gości, zaczął kręcić swoją narzeczoną. Efekt był taki, że moja koleżanka praktycznie nie ma filmu ze swojego wesela.
  • U mojej koleżanki bardzo podobnie kolega Kręcił jej wesele i tak jej nagrał, że wszystko się trzęsie coś strasznego, i wszystko jest ciemne, nic nie można obejrzeć, no i teraz jest zła, że nie wzięła profesjonalnego kamerzysty.

Niestety, jak to mówią po znajomości to tak wychodzi. Co prawda nie ma pewności, że jak zapłacimy profesjonalistom, to będzie nam się podobać, ale przynajmniej nie będziemy zarzucać sobie, że nie próbowaliśmy, albo że chcieliśmy taniej to mamy, co mamy.

  • A w czerwcu na weselu młodzi nie mieli czasu posłuchać orkiestry (wzięli z polecenia) i pani tak wyła ze hej. w końcu ojciec młodego poprosił ja grzecznie aby przestała śpiewać:)
  • Moja kuzynka na swoim weselu zamowila sobie goscia z telewizji (disco polo) – xxxxxx xxx i chyba chciala zrobic nim furore, no niestety – nie slyszalam gorszego zespolu (2 facetow) – okropnie wyli, zwlaszcza przy piosenkach gdzie w oryginale spiewaja kobiety!!!!! Cos okropnego!!! Na dodatek mial byc jeszcze wodzirej i wokalistka – tydzien przed weselem wyjechali nad morze i tyle!!!! Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji!!!!
  • należy się z orkiestrą zgadać koniecznie, aby z kelnerami ustalali, kiedy podawane są posiłki, bo byłam na weselu, na którym dj swoje, goście tańczą, a na stołach barszczyk zupełnie wystygł

Na chybił trafił to możemy toto lotka wysłać, a nie zamawiać zespół na wesele. Oczywiście polecenia warto wziąć pod uwagę, ale nie ślepo wierzyć. To że ktoś był na weselu np. dwa lata temu i było super to nie znaczy, że nam się też musi podobać i przede wszystkim czy to ciągle ten sam zespół. Znam sytuacje gdzie „zespołem” jest jeden Pan i na każde wesele zbiera wolnych muzyków. Warto się upewnić przy podpisywaniu umowy, czy skład jest stały.

  • pamiętajcie o tym, aby była jedna osoba (np. świadek czy rodzic), który będzie pilnował kelnerów, tak na wszelki wypadek. My na ww. weselu sami musieliśmy prosić o sztućce, chleb, a ciasta to w ogóle nie zobaczyliśmy
  • wiem, że w niektórych lokalach należy „pilnować” kelnerów/kelnerek, tzn. były na dwóch weselach sytuacje, że osobiście widziałam wystawioną jakąś potrawę, do końca wesela nie została ruszona, a na poprawinach nie było jej, bo rzekomo „została zjedzona”… a na pewno nikt z gości, ani rodziny nie ruszył jej, ani nie wziął do domu…
  • U nas kelner i kucharka zgarnęli całe ciasto, jakie zostało – a trochę tego było. Dodatkowo, chcieli wziąć 15 kg owoców, ale ponieważ tego już nie zdierżyłam, powiedziałam im, że mają mi te owoce zapakować. I jedzenie, jakie zostało, też. ?al mi tylko wspaniałych babeczek mojej mamy

Jest to przykre, że takie rzeczy się dzieją. W końcu płaci się za obsługę i za wszystkie potrawy, a można zostać nieobsłużonym i okradzionym.

Sporo sal weselnych niestety zatrudnia kelnerów/kelnerki z tzw. łapanki, jest impreza to zatrudnia się studentów itd, przecież talerz każdy zanieść potrafi. Najczęściej zaobserwowałem takie praktyki w firmach cateringowych, gdzie obsługa była do niczego i niestety większość potraw wracała do samochodów.

Trochę spraw technicznych:

  • Był oddzielny stół tzw.wiejski gdzie było piwko, smalec, ogórki kiszone i chleb. I stół ten opustoszał pierwszy

Zgadzam się stół wiejski {polski, przaśny} zawsze ma wzięcie, a szczególnie podczas poprawin.

  • Na jednym z wesel był oddzielny stół z ciastem i owocami. Prawie wszystko na nim zostało, bo goście raczej nie podchodzili.
  • Ciasta na osobnym stole . Ile się tego stołu naszukałam (uwielbiam ciasta) poza tym nie chciało mi si latać przez pól sali i ani owoców ani ciasta nie skosztowałam.

Jeżeli jest trochę chłodniej i goście nie wychodzą na zewnątrz to osobne pomieszczenie się sprawdza. Można sobie usiąść, napić się herbatki, kawki, pogadać, nawet w czasie kiedy gra zespół muzyczny, a my akurat nie mamy ochoty na tańce.

A żeby nie szukać to warto wspomnieć zespołowi, czy Dj’owi żeby zaprosił wszystkich mających ochotę na coś słodkiego to wyznaczonego pomieszczenia.

  • Byłam na dwóch weselach gdzie stoły z jedzeniem były w jednym pomieszczeniu, a tańce w drugim. Nie podobało mi się to, bo jak ktoś z gości siedział gdzieś w rogu lub na końcu stołu to pójście „na tańce” to już była cała wyprawa. Po za tym nie czuje się tej atmosfery wesele, jak nie widać tańczących. Dlatego szukając sali weselnej wiedzieliśmy, że MUSI to być jedna sala (z parkietem do tańców).

To jest prawda, sale przekonują, że tak jest lepiej, bo jak gra zespół to nie przeszkadza innym w rozmowie. NIE PRZESZKADZA W ROZMOWIE ?!?!?!? Jak ktoś chce porozmawiać to na pewno znajdzie sobie miejsce gdzie to może zrobić, dodatkowo zespół czy DJ nie gra non-stop i są przerwy w których można porozmawiać.

Wesele na sali z osobną salą taneczną nie ma takiego klimatu. Ani nie udziela się on gościom, ani zespołowi, a jest to bardzo ważne.

  • Rzecz miala miejsce podczas podziekowania rodzicom Mlodych: Mama mlodej ma amputowana noge, wiec nie moze tanczyc. orkiestra zagrala „Cudownych rodzicow mam” i zaprosila rodzicow i mlodych do tanca. Oczywiscie zatanczyli tylko mlodzi i rodzice mlodego. Mnie sie w tym momencie zrobilo przykro, wiec wyobrazam sobie, jak smutno musialo byc rodzicom mlodej.

My jako zespół muzyczny zawsze pytamy się młodych, czy grać dla rodziców, czy zapraszać ich na środek, do tańca, czy młodzi chcą przemówić przez mikrofon, czy wolą zrobić to osobiście tylko do rodziców itd.

Wszystko trzeba ustalić, żeby nie doszło do takich wpadek. I myślę, że o tym powinien pamiętać zespół, bo para młoda naprawdę wszystkiego nie przewidzi.

  • Mnie generalnie nie podobaja sie wesela gdzie na podlodze sa polozone kafelki – strasznie nogi po tym bola
  • U nas są wszędzie kafelki na sali i szczerze mówiąc dopiero teraz zaczynam się martwić jak to będzie bo jest ślisko….

Nie wiem jak nogi, bo na weselu gram, a nie tańczę 🙂 ale widać coś w tym jest. Ślisko jest to fakt, ale na panelach, a szczególnie na deskach porządnie nawoskowanych lub dla efektu nasmarowanych innym wynalazkiem.

Ze swojej strony mogę jeszcze dodać, że z reguły akustyka w takim pomieszczeniu jest nieciekawa, ale to może bardziej odczuwamy my stojąc na scenie, niż tańczący goście.

  • Na innym znowu weselu na 160 osób na stołach para młoda poustawiała kartki z nazwiskami gdzie ma kto siedzieć. Przez 45 minut ludzie łazili bezsensu i szukali swoich nazwisk. Wreszcie zaczęli sami te kartki przekładać i zrobił się taki bałagan, że dostaliśmy zimny obiad…

Mnie się to też za bardzo nie podoba, zawsze się robi trochę bałagan. Na pewno pomaga jeżeli przed lub przy wejściu znajduje się tablica informacyjna z rozmieszczeniem gości. Jeszcze łatwiej jest ponumerować stoliki, szczególnie jeżeli są one okrągłe {też nie przepadam:) )

  • Podany był pierwszy posiłek ziemniaczki, suróweczki i mięska. Z tym ze mięska było wyliczone co do sztuki. Schabowy, i jakieś tam inne z morelami, żurawina i czym jeszcze. jak już mam zjeść to normalnego schaba bez udziwnień. Nie dostałam bo było po jednym na osobę:) a same schaby już poszły. Dlatego jakos do końca nie jestem przekonana co do restauracji (ale to juz mój problem), bałabym sie że goscie wyszli by głodni, zawyczaj to tak wyglada główka sałaty do dekoracji i pięć plasterków wędliny.

Nie jest prawdą, że tak jest w każdej restauracji. Wszystko zależy od tego jakie menu się ustali. Fakt, że nieraz to co się ustali nie ma się nijak do tego co się otrzyma, ale od tego są umowy, żeby potem można było egzekwować co się nam należy.

  • Bylem na weselu gdzie były podane same wymyślne potrawy i takie mało tradycyjne jak na wesele – np zupa krem z zielonego groszku zamiast rosołu itp rzeczy.

Niestety, ale też zauważyłem, że tak jest. Goście często wręcz boją się czegoś nowego, dlatego sprawdzony schabowy im najbardziej odpowiada. Dlatego może same wymyślne to przesada, ale nie ma co szaleć.

  • Byłam na jednym weselu i nie podobało mi się to że młoda para kiedy podano tort wzięła sobie po kawałku i zaczęli jeść a nie pomyśleli o tym żeby najpierw poczęstować rodziców. Na pewno taki gest byłby miły dla rodziców. ja takiego błędu nie popełnię.

Wg przyśpiewki Bayer Full – Tort Weselny – pierwszy kawałek młodzi kroją dla rodziców, następnie dla chrzestnych, dziadków i dla gości, zapomnieli z tego wszystkiego o porcji dla młodej pary 🙂

Wg mnie młodzi nie powinni dzielić tortu, bo przede wszystkim nie jest to takie proste, trzeba umieć przewidzieć porcje, żeby dla wszystkich wystarczyło. Po co męczyć młodych ?  Pół biedy jeżeli na weselu jest 60 osób, ale jak jest 260 ?

Jak dla mnie młodzi powinni ukroić sobie po kawałku, zrobić fotkę jak to kosztują ten torcik i dalej oddać sprawę w ręce obsługi.

Nie wyobrażam sobie natomiast jak można, kazać gościom podchodzić z talerzykami do stolika z tortem na środku sali, gdzie obsługa nałoży im po kawałeczku. A niestety parę razy miałem okazję obejrzeć podobną akcję.

Myślę, że to pierwsza część z cyklu Wesele – Usterka, czyli nie powtórz tych błędów. Będę zbierał wiadomości i spostrzeżenia innych i sam baczniej się przyglądał, co takiego może zaskoczyć młodych, co się nie spodobać gościom itp.

Na koniec trochę wpadek do śmiechu, może niekoniecznie bohaterom zdjęć.

wpadki weselne ślubne

Zdjęcie rozwodowe

wpadki wesele ślub

Oscarowa rola drugoplanowa

wpadka wesele ślub

Przestroga

wpadki na weselu

Pierwszy toast i już taaaakie rogi.

Pozdrowienia dla wszystkich Par młodych i Łódzkiego Forum Weselnego.
Zespół muzyczny Haliśka Band

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s